piątek, 27 kwietnia 2012

Weekend majowy

     Kilka miesięcy tutaj nie zaglądałam, co nie znaczy że nic się nie działo.. jakoś zawsze brakowało czasu na napisanie tu czegokolwiek, a jak nie czasu to chęci.
W każdym razie ten rok zaczęliśmy dosyć intensywnie. Zdobyliśmy już kilka szczytów (m.in. czeskiego Pradziada, Vysoka hole, Radhosta, Radegasta, Pustevnego, Czantorię, Stożek, ja Skrzyczne, Maciek natomiast Magurkę i spędziliśmy cudowny weekend z e-górską grupą na Krawcowym Wierchu) więc możemy powiedzieć, że druga połowa zimy i początek wiosny był intensywny. Z rowerem u mnie trochę gorzej, bo w tym roku na liczniku mam na razie nieco ponad 300km, ale udało się już nam wybrać do Ostravy i Ustronia.
     Zbliża się weekend majowy, w zasadzie to niektórym już się zaczyna jutro. My niestety w tym roku nie możemy wziąć urlopów, ale urlop zaplanowaliśmy na pierwszą połowę czerwca - już się nie mogę doczekać, kiedy tydzień spędzimy tylko my i góry.
     Ale i tak wierzę, że weekend majowy, mimo że poniekąd pracowicie - spędzimy świetnie. W niedzielę chcemy jechać na Pilsko, w poniedziałek wieczorem idę na panieńskie mojej najlepszej koleżanki z liceum, a w środę oboje bawimy się na jej weselu :)