wtorek, 27 września 2011

Detmarovice 25.09.2011r.

Ostatnio praktycznie wcale nie jeździliśmy na rowerze. Z Maćkiem to jeszcze nie jest tak źle, ja natomiast w tym roku mam tylko nieco ponad 1100km. Jako, że niedziela to nasz jedyny wolny dzień, a w zeszłą niedzielę pogoda była jak na jesień bajeczna wybraliśmy się na rowerach do Czech. Tym razem dla odmiany nie do Karviny a po czeskich wioskach pod elektrownię w Detmarovicach, którą widać u nas z okien.
Zrobiliśmy w sumie 35km - taka lekka niedzielna przejażdżka... w sumie chyba ostatnia  w tym roku, bo od przyszłego weekendu zaczynamy kolejny etap kształcenia.